Odp: Oczekując elektrycznego Forda
Dopóki elektryki nie będą mieć zasięgów realnych na poziomie 800 km lub ładowania do pełna do 30 minut (dla zasięgu np. 300 km), dopóty takie rozważania będą mocno akademickie, bo albo jedziesz elektrykiem i liczysz się z wieloma niedogodnościami, albo bierzesz auto na paliwo płynne.
Pomijam brak infrastruktury, bo w końcu ona i do nas dotrze...
A obecnie podróż z Krakowa nad Bałtyk to więcej "tankowań" niż 1, chyba że będziesz mieć szczęście mieć auto z większą baterią (np. Tesla) lub jechać z prędkościami sporo niższymi niż autostradowe.
|