Wbrew pozorom C to większy kibel niż B.
No ale nie o tym ten temat.
Ja doprowadzam do ładu Astrę po dziadku. 26 lat ją miał. Wyjechał nią z salonu w 1995 roku i pozostał z nią do końca.
W tym miesiącu idzie do spa na konserwę , pranie i korektę lakieru. Usunięte zostaną też trzy pryszcze. Mechanicznie już poprawiona choć za wiele nie było do roboty (700zl z częściami,olejem itp.)
Powodzenia w reanimacji foki.
Oby tylko żonka jej nie zzipowała
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.