@
Marek
Mam jedno ale które mnie powstrzymuje. W zamyśle to pierwsze auto dla żony miało być czymś na kilka miesięcy, zanim nie oswoi się na tyle, że przesiądzie się do czegoś lepszego. Boję się, że jak zacznę się bawić w przywracanie Focusa do jego lat świetności, to włożę w to serce, czas i pieniądz, uzależnię się od tego (bo już przeczuwam że temat będzie wciągający), a potem się okaże, że Focus nie jest mi do niczego potrzebny.
Nadejdzie bowiem dzień, że żona dojdzie do wniosku, że jest gotowa na now(sz)e auto, bo nie będzie przecież całe życie jeździć Focusem MK1
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a ja będę wówczas miał swoje auto oczywiście, więc trzymanie Focusa jako trzeci samochód będzie kompletnie pozbawione sensu, i będzie stał całkowicie nieużywany, z koniecznością jeszcze opłacania dla niego miejsca postojowego w garażu. Ani to nie jest jakieś cabrio żeby w wiosenny weekend pojechać na starówkę z wiatrem we włosach, ani żaden z niego klasyk, tylko po prostu najzwyklejszy Focus MK1, i to jeszcze ze zwykłym 1.8 Zetec. Ale gdybym wówczas miał sprzedawać takiego dopieszczonego to chyba bym się załamał i nie wiem czy dałbym radę...
Więc z punktu widzenia rozsądku lepszym byłoby chyba kupienie czegoś na czym nauczy się jeździć, opchnięcie go potem dalej i następnie kupno docelowego auta. Ale coś czuję że w głębi duszy tego Focusa nie chcę jednak odpuścić, rozsądek schodzi na dalszy plan, i przeważa chęć zaopiekowania się tym Focusem i sprawienia by został w rodzinie. Bo z drugiej strony wbrew pozorom to nie są jakieś wielkie pieniądze które musiałbym na ten projekt przeznaczyć, nawet gdyby potem auto miało stać nieużywane lub prawie nieużywane.
Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka