Wbrew różnym opiniom tutaj, przebieg ma znaczenie i zazwyczaj wpływa na stopień zużycia samochodu i na jego wartość. Gdyby nie miał znaczenia, to cenę wyznaczałby tylko rocznik, a tak nie jest. Np. w Niemczech przebieg liczy się bardziej niż rok produkcji. Oczywiście 15k km między dwoma egzemplarzami nie robi większej różnicy, ale jeśli jedno ma 100, a drugie 200k km to już tak.
Poza tym w Polsce mamy taką psychologiczną barierę 200 tys.km. Powyżej tego nalotu prawie nikt już nie chce kupować samochodu. Więc jeśli kolega (autor wątku) chce kupić auto na lata, to chyba dobrze zrobi, jak będzie miał nieduży nalot.
p.s. pomijam tu rzecz jasna sytuację, gdy jakiś samochód ma niewielki przebieg i jest totalnie zaniedbany. No ale nie mówimy tu przecież o skrajnościach.
Bump:
Cytat:
rustin
wg mnie takie wersje praktycznie nie sprzedawalne
Jak miałbym wydać 50tysi na samą blache to mija się z celem zważywszy że chcesz nim długo jeździć.
Pomyśl sam blacha sam plastik fotele szmaty manual trend. Dobrze że go jeszcze nikt nie okradł z alusów i wstawił kołpaki Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
Wszystko jest sprzedawalne, jak ma odpowiednio skalkulowaną cenę.
Wszyscy by chcieli wypasione wersje Titanium albo inne podobne, ale przecież nie tylko takie były oferowane w salonach. "Chudsze" wersje też wypuszczał producent dla mniej zamożnych lub mniej wymagających klientów.