View Single Post
Stary 27-03-2021, 19:22   #22
Nick290
ford::amateur
 
Zarejestrowany: 26-03-2021
Model: Ford Focus
Silnik: Ecoboost 1.6
Rocznik: 2013
Postów: 9
Domyślnie Odp: Ubytek / Spalanie się płynu chłodniczego. Dodatni test CO2

Cytat:
Napisał edmun Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A ja wciąż się pytam jakim użytkownikiem tego auta jesteś, że jesteś pierwszym właścicielem, doprowadziłeś auto do ruiny bo nie:
a) nie wiedziałem
b) nie miałem czasu
c) stukało, dolewałem, jeździłem, teraz chcę to sprzedać
Nie mogłem z własnej woli doprowadzić auta do ruiny bo auto zostało tak zaprojektowane by tą ruiną samo się stać (Ford wiedział o wadzie silnik już w fazie przedprodukcyjnej na etapie testów: https://fordauthority.com/2020/12/ne...coolant-leaks/).

Samochód jest z przebiegiem ~20 tys/rok. Tras gdzie może grzałem tyle co fabryka dała to może z 10 tysiący kilometrów zrobiłem. Reszta to była albo jazda po mieście lub drogami krajowymi do 120kmph. Współczesne silniki miliona km przejechać nie muszą, ale 300 tysięcy to jest rozsądna liczba, gdzie tutaj wysypał się po połowie.

Nawet jakby dmuchał i chuchał, jeździł do 2000 rpm to może bym przedłużył żywotność tego silnika o ile - 20? 30 tysięcy? Jak nie ja to za parę mc, może rok kolejny właściciel by się tutaj głowił skąd mu po 150ml płynu na 400-500 km znika i dlaczego w serwisie mu mówią że to game over.

Sam się wtedy wykłócałem w ASO o naprawę, to powiedzieli że trzeba by było cały silnik wymienić i tego nie robią bo to nie jest w ramach akcji serwisowej, a jak się nie podoba to zostają kroki prawne.
Gdyby to był marginalny problem to akcja serwisowała byłaby z prawdziwego zdarzenia a nie działania pozorowane z montażem czujki i "nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?" na dowidzenia.

Ford po prostu zaczął ludzi oswajać, że silnik jest o kant t... rozbić.
Część może jeszcze nie dotarła do kresu żywotności bloku czy innej uszczelki głowicy część dotarła, machnęła ręką i zabrała się za budowę transformersa z przenoszeniem silnika czy jakimiś rewitalizacjami.
Czujkami sobie kupili czas bo jak pika co miesiąc to każdy myśli że jest ok, doleję i jeździ dalej. Jak się pojawia problem to gdzieś właśnie w moich okolicach.

Ilu ludzie będzie się chciało kopać po sądach o kilkuletnie auto? Tym bardziej że na zachodzie średni wiek samochód jest niższy, te starsze trafiają na wschód a tam wiadomo, zresztą kto się będzie zapchlonym wschodem przejmował.

I teraz co mam zrobić? Pójść do sądu i kopać się tam parę lat, a w międzyczasie samochód zostawić na parkingu, opłacić OC przeglądy przez ten czas, aż nie wygram w sądzie swego zadośćuczynienia.

Sprawa faktycznie jest pozamiatana, ale zwykła złość na firmę z przyczyn jak wyżej zostaje.

Ostatnio edytowane przez Nick290 ; 27-03-2021 o 19:25
Nick290 jest offline   Odpowiedź z Cytatem