Mam tak. Koło lewe regulator zastał sie zalepił. Był smarowany ale nic to (może już za bardzo rozjechany) . Sprężyna górna szczęk pod regulatorem do otworków (czy to poprawnie? ) .jest rant na na bębnie.
Koło prawe dramat w regulatorze blaszka zagięta na ząbkach, najprawdopodobniej rozebrany złożony z blaszką na odwrót czyli pod prąd pod ząbki (które w jednym tylko kierunku popchnie blaszka). Regulator do wymiany bo chyba nie udaje mi się nagiąć blaszki tak aby regulator poprawnie i niezawodnie chodził. Ewentualnie przyczyna w górnej sprężynie po tej stronie prawej spięta była nad regulatorem. Dodatkowo ramię widełki regulatora (to wkręcane jeden koniec dłuższy ) zamontowane dłuższym końcem pod spód szczęki. W tym kole także rant na bębnie.
Parę pytań jest.
1. Spreżyna górna idzie pod regulator czy ponad?
2. Linki pancerzyki na lewą i prawą stronę któres dłuższe? Czy może montaż na krzyż? Bo kanały na linki są w tunelu na jedną stronę. Wydaje mi się że któraś linka dłuższa bo tunel środkowy nie jest wcięty na środku. Przełożyłem lewy w lewy prawyw prawy.
3. Czy jest jakaś regulacja linek bo na wahaczu na łączce (kawalek linki w bęben spina z końcem linki w pancerzu za pomocą blaszki. wyglada tu, że to jest koniec mały zakres ruchu. Oraz nierówno prawa jakby krótsza. Może linki zamienione.
4. Czy jest jakaś regulacja przy bembnie długosci linek?
Bump:
Cytat:
|
Problem? Kupic zestaw kluczy i po klopocie.Co do hamulca recznego to samoregulacje ustawil na min i zrobila mu sie z automatu za dluga linka. Podstawowy blad.
|
O właśnie po zmontowaniu ustrojstwa szczęk i sprężyn. Ja nastawiam samoregulator bez luzu? I dopiero nakładam bębny i naciskam nożny hamulec żeby sie jeszcze przestawiły. Nie skręciłem samoregulatora do końca (do oporu) ale nie przestawiałem go wcale aby redukowac luz z szczękami. I dopiero po tym regulacja ręcznego. Czyli błąd nie ustawiłem wcale regulatorów po zmontowaniu całości szczęk i ich wyśrodkowaniu na tłoczku.