Postanowiłem wymienić świece przy okolo 60 000 km, w nadziei , ze auto przestanie pooszarpywać na zimnym. O ile do 3 swiec jest świetny dostęp , to do 4 cylindra nieciekawie . Na pierwszy rzut oka trzeba zdemontować pompę paliwa, dolot powietrza. NIE róbcie tego!!!. Pompa paliwa- niby dwie śrubki, wiec odkręcam.... po odkręceniu jednej śruby stwierdziłem ,ze może jednak spróbuje bez odłączania pompy. Wiec odkręciłem cewkę i się okazało, ze w sumie przekręcając ją w bok całość można w miare normalnie wyciągnąć. Zatem zacząłem wkręcać śrubę trzymającą pompę ... cały czas idzie ciężkawo, ale nie chce się zatrzymać , tak jakby zerwany gwint... po prostu odpuściłem sobie mocniejsze dokręcanie, może fabrycznie już był zerwany gwint, albo ktoś może już grzebał tu. W każdym razie ciężko szło, wiec sobie odpuściłem dalsze kręcenie. Będę obserwować, jak cos, to pójdzie większa śruba albo naprawa gwintu helicoilem. wiec NIE RUSZAMY POMPY PALIWOWEJ. odczepiamy tylko i wyłącznie 3 rurki od powietrza nad cewką
No i teraz składanie tego czwartego układu ... 15Nm na świecy i próbuje włożyć cewkę .. raz drugi trzeci ... niby weszła ... odpalam i mam wypadanie zapłonów z 4 cylindra. no to wyciągam znowu i stwierdziłem ,ze zdejmę gumę, aby zobaczyć, czy czegoś nie ułamałem. Ściągnąłem gumę (uwaga na sprężynkę wewnątrz) i po obejrzeniu po prostu wsadziłem tą gumę, która wreszcie bardzo ładnie weszła na swoje miejsce. Po tym zabiegu wcisnąłem cewkę(ten twardy element
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i przykręciłem śrubkę. Efekt...brak błędów. Czy sie skończy pooszarpywanie -zobaczymy.
Co jeszcze ...ano dźwięki. Proponuje przejechać się autem przed robotą i posłuchać terkotania od silnika, może nawet nagrać przy delikatnym gazowaniu. Bo później jak już skończymy i zrobimy jazdę próbną okaże się ,ze cos dziwnie terkocze.... tego dźwięku przecież nie było .... no był... tylko się nad nim nie zastanawialiśmy. Ktoś tu, albo o FB nawet o tym pisał. Chodzi o terkotanie z pompy wysokiego ciśnienia, a raczej zaworu regulującego ciśnienie w pompie... niestety ale ta pompa jest jakaś taka głośna miedzy 1000 a chyba 2000 obr/min. Później jej już nie słychać. Po odpięciu kabla z pompy nagle jest "cisza".. Po podpięciu i przygazowaniu znowu terkotanie... wiec chyba TTTM.
Mam nadzieje, ze ta historyjka komuś się przyda, bo ja jako "czlowiek dieslowy" troszkę się zmęczyłem tak prostą czynnością jak wymiana świec.