Odp: Pojemność zbiornika, zasięg na rezerwie
Nie wdając się w szczegóły, żeby forum nie przerodziło się w seminarium na temat termodynamiki - powietrze zawiera zawsze pewną ilość pary wodnej, jeżeli spada temperatura, to ta para zaczyna się wykraplać. W pustym baku jest więcej powietrza niż w pełnym, czyli ewentualnej wody powstałej z kondensowania się pary też będzie więcej. Jednocześnie jest mało paliwa, więc procentowy udział tej wody będzie większy. Nie jest to korzystne w żadnych warunkach, ale w zimie może w skrajnym przypadku powodować problemy z rozruchem. Oczywiście nie przesadzajmy - nie stanie się tak zawsze i od razu gdy będzie w baku mniej niż 10 litrów na przykład, ale lepiej starać się trzymać raczej wyższy niż niższy poziom w baku, zwłaszcza w zimie.
Druga rzecz - nawet gdy komputer pokazuje 0 zasięgu to zbiornik nie jest suchy. Ale jazda w takich warunkach jest ryzykowna - na przykład przy podjeździe lub zjeździe po dużej pochyłości paliwo się przemieści w baku to komputer uzna, że jest go bardzo mało. W fordach zadziała w takiej sytuacji zabezpieczenie przed zapowietrzeniem - komputer wyłączy zapłon i nie pozwoli uruchomić silnika bez dolania około 5 litrów paliwa.
Ciekawostka - na głębokiej rezerwie, gdy paliwa jest na mniej niż na 30 km (rzeczywiście, a nie wg wskazania wyświetlanego dla kierowcy) sterownik silnika generuje sztuczne wypadanie zapłonów co powoduje pojawiające się w regularnych, kilkunastosekundowych odstępach szarpnięcia odczuwalne dla kierowcy. Ma to dodatkowo zdopingować go do zatankowania paliwa.
|