Cytat:
|
To jeden z powodów dlaczego nie podejrzewam wtrysków. Pozostałe to:
- na czas 4000 km kiedy to po czyszczeniu DPF-a problem ustał a oleju nie przybywało.
- auto dopali się jak stanę w miejscu i na załączonej procedurze wypalania trzymam około 3000 obrotów przez 15min.
- dopalanie potrafi się załączyć nawet 5 razy na odcinku 50km
Lejący wtrysk powinien mieć chyba jeszcze inne objawy niż podnoszący się poziom oleju?
|
Nic podobnego. W Twoim aucie wtryski przy takim przebiegu przelewają jak głupie. Efekt jest nawet taki, że na hamowniach uzyskują większą moc, co cieszy właścicieli, bo "zdrowy silnik". Na dodatek wtrysk ma zajechaną końcówkę rozpylacza i zamiast generować poprawnie mgiełkę, to leje po ściankach i tłoku i marnie się to spala. W efekcie zawala DPFa.
Nie twierdzę, że to jest główną przyczyną u Ciebie, ale wtrysków bym nie skreślał.
Korekty to wróżenie z fusów. A próba testowania tych wtrysków to jak zastanawianie się, czy 90 latek przebiegnie maraton.