Mały update.
Po ostatniej wizycie w jednym z dwóch białostockich ASO, które to z uporem maniaka twierdziło, że jedynym problemem są wtryskiwacze, wymianie 2 kolejnych wtryskiwaczy, wymianie 1 już wymienianego, bo zdążył się wysypać, samochód zgasł po jakichś 100 kilometrach.
Tym razem assistance zawiozło go do dealera z Siedlec, bo wiozą tam, gdzie mają najbliżej.
Diagnoza tak jak ta, z którą wcześniej przyjechałem do pierwotnego ASO, czyli rozwalona pompa wtryskowa. Tym razem już kompletnie zapchały się wszystkie wtryskiwacze i samochód definitywnie zdechł.
ASO z Siedlec wysłało pompę i elementy układu paliwowego do analizy. Ford Polska w kilka dni uznał usterkę i przyklepał wymianę gwarancyjną. Walnięta pompa, paliwo OK. Nie chcą ode mnie więcej żadnych papierów typu faktury za tankowanie czy coś, ale jakby co to mam udokumentowane każde tankowanie od odbioru samochodu..
Można? Można. Jedynym moim kosztem będzie zatankowanie samochodu. Koszt pompy, nowych przewodów paliwowych, płukania, robocizny itp. bierze na siebie gwarant.
Jak już ogarnę chronologię i papierologię, to założę nowy temat z całym opisem sytuacji, pełnymi danymi warsztatów, gdzie samochód był i kolejnymi krokami, bo sprawa pewnie skończy się w sądzie. Będzie piękna historia, pełna zwrotów akcji.
Białostockie ASO miało nawet szansę, żeby naprawić swoje błędy, ściągnąć lawetą samochód z Broku, gdzie się wykrzaczył i wziąć temat na klatę. Ale nie. W skrócie dość dosadnie kazali spadać na bambus. Żenada.
W każdym razie Gwarancja 12 działa pod warunkiem, że nie trafimy do ****ianego ASO
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.