Sporo przypadków już przerobiłem gdzie katalizator był w bardzo dobrym stanie, a mimo to sterownik uważał inaczej. Nie mam tutaj na myśli tylko Forda.
Druga sonda nie jest od "przepływu spalin". Służy do diagnozy czy praca katalizatora jest odpowiednia, czyli taka jak sobie życzy sterownik. Sonda ta powinna generować napięcie powyżej 0.6V, czyli stan bogaty. Wynika to z tego, że do procesu katalizy potrzebny jest tlen. No i teraz najciekawsze - sprawny katalizator nie zawsze wygeneruje takie napięcie, bo potrafi ono na 1-2s zejść poniżej tej wartości. Wpływa na to m.in. temperatura spalin, temperatura samego katalizatora, adaptacja paliwowa, która ciągle się zmienia, etc.
Nowe sterowniki są tak zaprogramowane, że najmniejsza odchyłka od wartości idealnej jest uznawana za błąd w działaniu i w efekcie mamy CE P0420.
Jak ktoś rozumie o czym mówię to wystarczy przykładowo porównać sobie wykresy sond ze starszego 1.6 z FF MK2 na sterowniku Siemensa do 1.6 z FF3 na sterowniku Continental.
Bump:
Cytat:
|
albo zapchany albo wypalony. te dwie rzeczy nie występują razem.
|
Gdyby było jak piszesz to błędów było by więcej, zapewniam Cię.