Cytat:
|
... Potem istotnie dojeżdża do jezdni, gdzie musi dokonać wyboru pasa ruchu, ale nagrywający jest nadal za nim, tak więc kierujący Renaultem zajmuje wolny pas ruchu, bo nagrywający także go nie zajął.
|
Jeśli nie zajął pasa, to dotyczy go druga część zapisu, że nie ma prawa zająć pasa, jeśli chce na niego wjechać pojazd z prawej, prawda? A może nie?
PS. Tak, wiem, to nielogiczne, ale przepis mówi tylko o pojeździe "
wjeżdżającym na ten pas ruchu z prawej strony", nawet gdy technicznie musiałby przejechać po drugim pojeździe. Jedyną obroną może być twierdzenie, że "pojazd nie chciał wjechać", aby nie dotyczył go ów zapis.
Cytat:
|
...Może nie milisekund, ale gdyby doszło do kolizji (na tym filmiku), to wskazał bym jednoznacznie nagrywającego jako sprawcę
|
Otwórz sobie teraz 11 sekundę filmu, gdy nagrywający chce wjechać na środkowy pas (zaczyna trąbić) i spójrz na jakim pasie jest Renault. Podpowiem, że był w trakcie zmiany pasa. Dokładnie w tym momencie by doszło do kolizji, a nie sekundę później lub dalej.
Literalnie czytając przepis ta sytuacja jest identyczna z sytuacją, gdy osoba z lewego skrajnego pasa zjeżdża na środkowy, ale jest metr z przodu, a osoba z prawego pasa (również zjeżdżając na środkowy) jest nieco z tyłu. Ten z przodu zajmie szybko pas i powie "ja tu już jechałem". Zauważ, że przepis w żaden sposób nie precyzuje kierunku zmiany pasów ruchu, czy z lewego na prawy, czy odwrotnie. Powtórzę, to jest bez sensu, ale tak wynika z przepisu. Również sąd zapewne przyznałby ci rację, ale z tym nigdy nie wiadomo.