View Single Post
Stary 12-05-2021, 12:20   #793
sylwesterz
ford::specialist
 
Imię: Sylwester
Zarejestrowany: 24-04-2016
Skąd: Toruń
Model: Focus
Silnik: 1.5 Ecoboost 150 KM
Rocznik: 2014 (grudzień)
Postów: 631
Domyślnie Odp: Kodeks Drogowy... pytania i odpowiedzi

Na wstępie, bo niektórzy widzę, że nie czytają całości postów.
Generalnie przychylam się do interpretacji kolegi @kaan1 , ale moim zdaniem niestety wspomniane przepisy nie pozwala na tak daleko idącą interpretację. Mogę mieć tylko nadzieję, że sąd przychyliłby się do takiej właśnie interpretacji, gdybym to ja był kierowcą Renault.

Przypomnę, że ten wątek jest właśnie do tego, aby rozpatrywać dziwne przypadki odnosząc się do prawa, zamiast poklepywania się po plecach.

Cytat:
Napisał kaan1 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przypomnę (skorygowałem moje wcześniejsze posty bo niechcacy zamieniłem A z B w pewnym momencie):

A - skracający z lewego pasa.
B - skracający z prawego pasa.

Skoro "B"zmienił pas bez sygnalizacji i wjechał w pojazd poruszający się tym pasem w tym samym kierunku (bo też nie sygnalizował zmiany pasa) tzn. wykroczenie względem art. 22.5 popełnił B, a kolizja jest tego efektem.
Stosujesz tutaj bardzo karkołomny wywód polegający na tym, iż jeśli B popełnił wykroczenie X, to A popełniający wykroczenie Y tak naprawdę go nie popełnił. Przepisy są zależne od siebie tylko wtedy, gdy jest to explicite napisane, modulo wykładnia prawa w SN (lub NSA, ale tutaj nie dotyczy). PS. Pomijam nieostre pojęcia typu "zamiar ustawodawcy", bo z tym różnie bywa w sądach.
Oczywiście, jeśli odpowiedni przepis lub wykładnia istnieją, bardzo chętnie je poznam, serio, patrz ostatni akapit.

Cytat:
... Jest natomiast artykuł 16 mówiący że B powinien trzymać się prawej krawędzi jezdni
Art. 16. 4. Przede wszystim "możliwie blisko", co jest dość szerokim pojęciem i może się odnosić do dowolnej odległości zależnie od warunków, jak np. w tym przypadku.

Cytat:
...Kierujący A (Renault) porusza się swoim pasem. Tutaj kierujący B wjechałby w A i musiał wykazać, że miał pierwszeństwo. B nie może się powołać na art 22.4 jeśli utrzymuje że wjeżdża na środkowy pas bez zmiany pasa ruchu. Jeśli uważa, że zmienia pas ruchu tzn. musi przepuścić A, który tym pasem porusza się w tym samym kierunku (nie zmienia pasa ruchu).
Prawie doszedłeś do tego co od początku pisałem.

Albo zakładasz, że każdy z nich (a nie tylko A) nie zmieniał pasa ruchu, ergo jechał swoim pasem (nieokreślonym), więc gdy nastąpi kolizja, to każdy z nich miał pierwszeństwo. Ba, nawet trudno przyrównać tutaj wywód Dvoraka z przedstawionego wcześniej filmu, bo nie ma tu prostego pasa ruchu, oba są po łuku, tylko nie wiadomo jakim.

Albo też zakładasz, że oboje zmieniali pas ruchu. Wtedy bardzo bym chciał, by nie obowiązywał w tym przypadku art. 22. 4, ale nijak nie potrafię tego dowieść. PS. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to "zamiar ustawodawcy".

Twierdzenie, iż A nie zmieniał pasa ruchu w 11 sekundzie filmu, zaś B zmieniał moim zdaniem nie pokrywa się z prawdą.

Cytat:
Oczywiście zgodzę się ze stwierdzeniem, że domalowanie pasów pomogłoby niektórym uczestnikom ruchu. Ale jak będzie zima i jezdnia pokryje się śniego-błotem to i tak nie wystarczy

Ja to tak widzę - ale jednak jeżdżę z lewego na lewy, a z prawego na prawy. Potem zmieniam pas. Jak wiadomo werdykt sądu w Krakowie nie musi być taki sam jak werdykt sądu w Toruniu.
Ależ oczywiście, sam tak robię, co nie znaczy, że nie znajdzie się taki "nagrywający", który w swoim mniemaniu będzie mieć rację. Ba, co gorsza może się okazać, że będzie, stąd mój upór w celu uzyskania choćby znaczącej "przewagi prawnej" kierowcy Renault. Lepiej wiedzieć teraz, niż po szkodzie.

Ostatnio edytowane przez sylwesterz ; 12-05-2021 o 12:36
sylwesterz jest offline   Odpowiedź z Cytatem