Cytat:
@ cudaczek17
Myślę, że nieważne jest ile razy się otwiera maskę i czy śrubokrętem czy kluczykiem. Ktoś wymyślił zamek i chyba powinien tam być. Wiem wiem, że go nie widać ale to pachnie takim trochę druciarstwem. Można by takie "patenty" zastosować na chwile do jutra czy tam do następnej wypłaty ale na stałe? Można też np. rurę wydechową podwiązać drutem i zderzak na trytytkę i tysiąc innych rzeczy nie zgodnie ze sztuką i też auto będzie jeździć ale czy o to chodzi?
|
Dokladnie tak samo zrobilem u siebie. Spece przekręcili zamek maski, musiałem wymontować, dałem plastikowa rurkę od wejścia w znaczku do mechanizmu otwarcia i jeżdżę z długim śrubokrętem. Nie muszę się cackać z trafieniem na krzyżak w zamku, Rutka naprowadza śrubokręt w 8 na 10 prób bez problemu. Czytając Wasze opinie, że zamiennik działa z rok to ja dziękuję za taką zabawę. Znając życie odmówi posłuszeństwa w newralgicznym momencie a doskonale pamiętam ile mnie kosztowało otwarcie maski jak zamek padł.
Druciarstwem tego bym nie nazwał. Dziwne, że najprostsze z możliwych rozwiązań sprawdza się lepiej niż fabryczne.