Jestem drugim właścicielem Forda Turneo z 2017 roku. Auto kupione w salonie, u mnie 1,5 roku. Wg sprawdzeń i zapewnień właściciela bez napraw blacharskich... Podczas mycia zauważyłem początki korozji (delikatne bąbelki, uniesienia lakieru) na tylnej klapie w okolicy przetłoczenia z logo. Pytanie czy coś takiego podlega gwarancji? Czy jest sens marnować czas i siły na wizytę w serwisie? Może ktoś miał podobny przypadek i podzieli się doświadczeniem... Z drugiej strony auto 4 lata i takie kwiatki
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.