Cytat:
|
Dokladnie tak samo zrobilem u siebie. Spece przekręcili zamek maski, musiałem wymontować, dałem plastikowa rurkę od wejścia w znaczku do mechanizmu otwarcia i jeżdżę z długim śrubokrętem. Nie muszę się cackać z trafieniem na krzyżak w zamku, Rutka naprowadza śrubokręt w 8 na 10 prób bez problemu. Czytając Wasze opinie, że zamiennik działa z rok to ja dziękuję za taką zabawę. Znając życie odmówi posłuszeństwa w newralgicznym momencie a doskonale pamiętam ile mnie kosztowało otwarcie maski jak zamek padł.
Druciarstwem tego bym nie nazwał. Dziwne, że najprostsze z możliwych rozwiązań sprawdza się lepiej niż fabryczne.
|
Jestem tym co zastosowałem to samo co TY i spotkała mnie krytyka za druciarstwo. Dlaczego nie można coś poprawić czy zastąpić po producencie który wprowadził najgorszy patent w dziejach Forda na coś co sprawuje się niezawodnie. Nie jestem fanatykiem orginału w takich drobiazgach jak zamek maski. Czasami rzeczy najprostsze jest najtrudniej wymyślić inżynierom od ,,wysokiej techniki" nie tylko w motoryzacji. Druciarstwem nazwałbym jeżdżenie na oponach bieżnikowanych.