2.0 TDDI nie odpala.
Witam szanowne forum.
Problem mój jest następujący. 2 dni temu podczas odpalania na ciepło samochód nie wszedł na obroty ponieważ czasami mu się to zdarzało jak nie przytrzymałem dłużej o dosłownie po sekundy rozrusznika. Chwilę poszarpał j zgasł.... I już tak milczy od wczoraj. Błędy jakie wtedy pokazały się w DTC zegarów to D262 oraz później E199(wypiolem wtyczkę czujnika temperatury cieczy przez nieuwagę) oraz po kręceniu migała kontrolka świec żarowych. D262 to wiadomo w 90% przypadków czujnik wału ... I niby bingo ale nie do końca. Wymieniłem czujnik położenia wału i błąd D262 zniknol ale nadal nie pali.... W zamian pojawił się błąd 9318 (niskie napięcie akumulatora ). No i wszystko fajnie tylko teraz dochodzimy do najważniejszej rzeczy ... Nabiłem plaka do rury przez otwór przepływomierza i silnik zapalił ale od razu zgasnol... Tak teraz jednak siedzę w domu i myślę czy to gaslo przez to że przepływka była poza dolotem ?
Na dzień dzisiejszy:
Pompka przy baku DZIAŁA.
Paliwo na wtryski idzie , poluzowalem nakrętkę 4 wtrysku i podczas kręcenia paliwo leciało.
Spirala świec żarowych już się NIE świeci.
Błąd czujnika położenia wału zniknol.
Aktualnie w zegarach są błędy 9318 oraz E199
Pozdrawiam i czekam na pomysły.
Milej niedzieli.
Ostatnio edytowane przez Daaaawidov89 ; 06-06-2021 o 16:26
|