@
GieVonT
Jestem pewny że handlarz lub nawet prywatny właściciel przed sprzedażą zrobił wszystko co trzeba żeby po kosztach naprawić możliwość otwierania dachu :-) jeżeli się nie dało, lub dało ale za dwa worki złota, uznał że łatwiej sprzedać komuś kto pomyśli że to może bezpiecznik albo siłownik, niż samemu pakować pieniądze których nie wyciągnie.