Nie wiem jak to jest, ale oryginalne felgi zawsze bardziej pasują do samochodu...
W poprzednim Mondeo miałem dwa komplety felg regenerowanych i mają one moim zdaniem trzy wady:
1) Nowe malowanie nigdy nie jest tak wytrzymałe i "twarde" jak oryginał, ale to dotyczy wszystkiego z nieoryginalną powłoką lakierniczą. Trzeba bardziej uważać przy czyszczeniu, zwłaszcza przy kombinacji, którą ja miałem czyli czarna "baza" i na to chrom.
2) W przypadku ciemnych kolorów, w razie uszkodzenia jednej z felg i konieczności ponownego malowania praktycznie niemożliwe jest idealne dobranie odcienia (malowanie proszkowe + utwardzanie w piecu). Temat też przerabiałem, trzeba było zostawić zarysowaną
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
3) Jeśli felgi był regenerowane z powodu oksydacji (co w naszych warunkach jest prawdopodobne) i posiadają wiele ostrych krawędzi od wewnątrz to po dwóch latach w tych miejscach znowu pokażą się bąble i farba zacznie odchodzić. Kupując nowe można założyć, że 5 lat wszystko wytrzyma
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dlatego zrażony doświadczeniami do nowego Mondeo kupiłem zestaw nieoryginalnych ATSów na zimę... które też nie są bez wad, bo widać z daleka, że nie są oryginalne.
Tak to wygląda w naszych jesiennych i szarych warunkach (dobierając wzór starałem się znaleźć coś najbliżej modelu, nad którym myślisz), tylko to jest 18 cali:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.