Witam w klubie BulBul. Dzisiaj odebrałem legitymację pkywacką. S-maxa z 2013r mam od półtora roku. Co prawda pierwsze symptomy u-boota zaobserwowałem rok temu, ale zignorowałem, bo wożę małe dzieci i pomyślałem, że coś się rozlało. W tym roku już jestem mniej podejrzliwy. Ewidentnie zalana prawa strona. Rozebralem, mokro zaczyna się na wysokości parownika, ale nie na wysokości słynnej klapki, lecz niżej, w stronę dźwigni zmiany biegów. Wpierw sprawdziłem odpływ: zatkany, filtr kabinowe suchutki. (Pozdrawiam inżynierów Forda). Po udrożnieniu działa, ale faktycznie jego działanie może być ograniczone izolacja układu wydechowego od spodu i to muszę sprawdzić jeszcze.
To mój pierwszy Ford. Albo go pokocham, albo... nauczę się z nim żyć.
Bo jest smak na RS
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wszedłem dzisiaj pod samochód sprawdzić, gdzie jest ujście odpływu skroplin. Słabo to wymyślili, bo jest za osłoną termiczną, która od wewnętrznej strony jest jakby z wełny mineralnej, i jeśli dolega do ujścia, to pęcznieje i zatyka odpływ, udrażnianie działa doraźnie. Zrobiłem otwór w niej i wsadziłem kawałek przewodu, żeby woda spływała na zewnątrz, a nie po tej osłonie termicznej, bo jest cała mokra od wewnętrznej strony.