Cytat:
|
To jakie to Cię usterki spotkały bo sorry ale przykład rysującego się piano black jak w VAG ach ludzie wymieniają całe komplety tarcze/klocki co 15 tyś .. ... nawey trudno to komentować
|
Kolejny nierozumiejący tekstu czytanego. Nigdzie nie napisałem, że miałem z tym problem i że to w ogóle jest jakiś problem. U mnie akurat już nie było piano black, tylko mat.
Co do tandetności mk5, to już o tym pisałem, ale poświęcę się.
Niedoróbki jeśli chodzi o rozwiązania:
- sterowanie tempomatem na poziomie lat 90, zmiana biegu rozłącza tempomat, nie można przejść natychmiast do np. 100 jadąc 50, a bieżąca zmiana wyłącznie co 1 km/h - kompletna patologia,
- przycisku menu na kierownicy niemożliwe do wyczucia i sprawnej pracy, nigdy nie widziałem czegoś takiego we współczesnym samochodzie,
- tandetna jakość wnętrza, na kratkach nawiewu widać strukturę plastiku jak z wtryskarki za PRL,
- za wysoko ustawiony pas przycinający szyję nawet w najniższej pozycji (178 cm wzrostu),
- działanie trybu AUTO klimatyzacji to kompletna patologia - potwierdzone przez wszystkich użytkowników floty,
- nawiew na najniższym biegu jest głośniejszy niż diesel słyszalny we wnętrzu - i nie jest to komplement dla wyciszenia grodzi,
- szumy przy lamelkach w przedniej szybie przy wysokich prędkościach.
Wady i usterki, które pamiętam:
- luźna poduszka silnika,
- migotanie leda z przodu,
- brzęczenie obudowy filtra powietrza - wciąż problem nierozwiązany, był klejony, rozklepał się, był wymieniany, rozklepał się, w końcu wkręcili blachowkręty i trochę pomogło, ale nadal brzęczy, serwis nie widzi problemu,
- stukanie w układzie kierowniczym/wózku/nie wiem gdzie przy parkingowym dohamowaniu i skręceniu - serwis nie widzi problemu,
- padła pompa wody, prawie zagrzałem silnik, laweta "in the middle on nowhere".
Było tego więcej (raczej drobiazgi) i przy mniej więcej co drugim przeglądzie coś jest do roboty, ale już nawet nie chcę tego pamiętać, bo mnie to tylko drażni.
Użytkownicy całej floty narzekają na skrajną tandetę wykonania, ale jednocześnie chwalą wygodę i prowadzenie się, więc jakoś to się balansuje. To taki budżetowy samochód na powiedzmy 3+. Zarząd firmy wciąż je chętnie kupuje (ostatnio z placu), "bo tanio", ale oczywiście sam się stołuje w BMW.
Jeśli ktoś tu wypisuje na siłę o jakichś klockach w VAG (nie wiem po co, Ford płaci prowizję czy co?), to wyobraźcie sobie ile muszą o Fordach wypisywać na forum VAG. Pomijam już fakt, że jest to prymitywna piaskownica.