Tak ogólnie perypetie z autem 2 tyg. po zakupie opisałem tutaj:
https://forum.fordclubpolska.org/sho...d.php?t=322442
W sumie w skrócie to podczas powrotu z domu rodzinnego w połowie drogi wynoszącej jakieś 110 km wyskoczyła na żółto usterka silnika w komunikacie... Na kompie wyszło, że to: otwarty obwód świecy żarowej w układzie dopalania spalin (P269F). Były właściciel podobno wymieniał już tą świecę 5 lat temu.
Niestety przed wizytą u mechanika musiałem pojechać 2 x po jakieś 310 km i trochę pokręcić się w ruchu podmiejskim. Trasa na początku jakieś 40 min jazdy 60-120, potem z 2 godziny po 140 i potem znów ruch podmiejski i miejski ale raczej już 20-80 km/h. Dziś jestem po połowie tej trasy i ciekawe rzeczy dla mnie się przytrafiły:
1. Myśląc, że będzie problem z wypaleniem DPF, chciałem "przedmuchać" go na ekspersówce jadąc 140-150 km/h i jak patrzyłem na temp przed i za dpf to myślałem, że to działa, bo było 300-370/400 stopni przez 2-2,5h.
2. Jednak ku mojemu zdziwieniu niedaleko za Kielcami, czyli jakieś 60% trasy temp wzrosła do chyba ~450/500 przed DPF i ponad 600 za dpfem. Czyli musiała załączyć się świeca. Zapełnienie spało z 77 i 75 na chyba 39 i 25%.
3. Pewnie też w moim poście powyżej to nie "przedmuchanie" na ekspresówce spowodowało zmianę parametrów % zapchania dpf tylko też załączyła się świeca, ale wtedy miałem podpiętą tylko komórkę a jako, że mam wersję demo forscana to patrzyłem pewnie na parametr ciśnienia w dpf i nie zauważyłem włączenia się świecy.
Dziwi mnie natomiast to, że zapełnienie filtra na ekspresówce mi rosło a nie spadało... a potem jak wjechałem w ruch podmiejski i miejski w Krakowie i nie jechałem dynamicznie, jak wczoraj w Wawce czy dziś też w Wawce to zapełnienie przestało rosnąć a nawet kilka % spadło.
Dziwi też to, że dpf na takiej trasie wypalił się 2 razy! Czy to nie ma jednak związku z tą lambdą? Bo ten błąd ciągle się pojawia ale auto jak dla mnie nie traci mocy, ani nie pali więcej... Może też mieć związek z przebiegiem ponad 340 tys. i z tego co wiem DPF nie był nigdy wymieniany, ani czyszczony. Może też mieć problem z pompą vacum, bo dziwny metaliczny dźwięk z niej dobiega. Jest też problem albo z turbosprężarko albo "lewym powietrzem", bo świszczy gdy turbo się włącza.
Komuś coś podobnego się przydarzyło?
Ps. Ciśnienie na jałowym jest 0-1, natomiast przy jeździe 130-150 waha się między 6-10, przy jakieś większej górce podchodzi do 12/15.