Dzisiaj miałem zupełnie zaskakujący przypadek...
Od pewnego czasu pewien Kolega z okolicy skarżył mi się, że Sync3 w jego Fusionie z USA mu się "wiesza", restartuje i inne zaskakujące niespodzianki sprawia...
Po kilku rozmowach i oględzinach (dość pobieżnych, przy innej robocie) oceniłem, że jedynym sensownym sposobem weryfikacji "o co chodzi" lub wręcz naprawy będzie wymiana "małej płytki" (tej z pamięcią flash).
Dziś "nadszedł ten dzień"...
Wymontowałem urządzenie z auta, poszedłem wymienić "małą płytkę" oraz poprawić w pamięci montowanej płytki numer ESN na właściwy - i po rozkręceniu tego Sync3
"szczęka mi zwisła"...Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Widziałem takich rozkręconych Sync3 "trochę" - pewnie "jakieś grube setki sztuk" się nazbierały przez te pawie 5 lat...
Ale to co ujrzałem w tym Sync3
zobaczyłem dokładnie pierwszy raz w życiu!Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na zdjęciach poniżej widać - jako pamięć flash wlutowano zupełnie mi nieznaną kość jakiejś amerykańskiej (pewnie "niszowej"...) firmy "Kioxia America, Inc.". W życiu o takiej nie słyszałem...
Kość była ewidentnie przelutowana - więc na 100% żadna fabryka (w Mexico...) nie wpadła na "pomysł racjonalizatorski" by standardowego (i dokładnie we wszystkich dotychczasowych Sync3 włutowanego) SanDiska SDIN8DE4 zastąpić "tym dziwactwem"...
Szokujące w tej całej historii jest to, że ktoś w USA (bo chyba nigdzie indziej by się takiej kości nie dalo kupić w sensownym terminie dostawy...) potrafił tę kość prawidłowo zaprogramować i przelutować... Nie jest to wcale takie trywialne... A ten "kompetentny Amerykanin" miał problem z "pozyskaniem" standardowego SanDiska... Szok... Takie SanDiski z Kolegą Łukaszem z Krakowa ściągamy z Chin w ilościach praktycznie hurtowych i nigdy z tym nie było problemu...
W każdym razie jak zobaczyłem jaki flash jest wlutowany, to stwierdziłem od razu, że "zupełnie nie dziwię się, iż ten Sync3 "wieszał się", restartował i wykonywał inne zaskakujące niespodzianki"...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Poniżej zdjęcie płytki Sync3 z "przedziwną kością", widok samej "przedziwnej kości" oraz widok standardowego SanDiska w wersji 64GB... Analogicznie wyglądają kości w stosowanych wersjach 8GB, 16GB i 32GB (jaka tu powinna się znajdować).
Czyli - całe życie człowiek może spotkać coś szokującego w miejscu najmniej spodziewanym"...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.