Cytat:
W CMAXsie miałem podobnie pod plastikiem a w plastikowej obudowie nagrzewnicy po prawej stronie jest prostokątny otwór o wymiarach ok. wys. 2cm, dł.10 cm. z którego widać nagrzewnicę i do niego jest zaślepka. Z jednej strony jest płaska z drugiej pofalowana. Ja zamontujesz ją strona pofalowaną do obudowy plastiku to do złudzenia całość wygląda jak otwór wentylacyjny "góra dół" Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ja tak sobie tą zaślepkę zamontowałem Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a okazuje się, że te pofalowania to raczej wynikają z oszczędności plastiku. Po zamontowaniu zaślepki/osłonki w/w otworu płaską stroną do obudowy nagrzewnicy, efekt gorących plastików znikł.
Bump: Mniej więcej gdzieś w tym miejscu ciut niżej/wyżej jest zaślepka/pokrywa tej dziury do nagrzewnicy, która jest na 2 śrubach.
|
Trochę odgrzeje temat. W moim Focusie MK2 FL od kilku dni mam problem gorącego powietrza wydobywającego się z pod kokpitu po stronie pasażera i nagrzanego plastiku od pokręteł nawiewu do schowka i całe radio.
Jakiś czas temu doszło do zapchania odpływu skroplin z nagrzewnicy pod kokpitem i wyciekła woda do środka kabiny po stronie pasażera. Rozebrałem częściowo obudowę, podłogę i wysuszyłem. Jednak nie zdejmowałem tej zaśklepki o której pisze kolega. Ale moja zaślepka ma dwa otwory z dołu i z góry ale wyglądają na fabryczne otwory. To ciepłe powietrze tymi otworami się wydobywa.
Zastanawiam się, czy to nie jest problem z jakimś pokrętłem co powinno zamknąć obieg ciepłej wody do tej nagrzewnicy a tego nie robi.
Klima puszczona na nogi nie daje rady i działa słabo po stronie pasażera i kierowcy. Z tyłu dociera zimne powietrze. Z przodu z nawiewów i pod szybą leci zimne i jest ok.
Może ktoś z kolegów przerabiał temat proszę o sugestie co by można sprawdzać.
Może ta ww. zaślepka ze starości popękała i są otwory mogę je zatkać, jednak jeśli one muszą być otwarte to może się coś popsuć a tego bym nie chciał.