Odpala i gaśnie 2.0 benzyna
Witam, to mój pierwszy post, gdyż od 8 lat użytkowania autka, nie miałem z nim żadnych kłopotów, aż tu nagle wielka awaria, ale do rzeczy.
W ostatni piątek jeździłem autem po mieście, normalna jazda na zakupy. Podjechałem pod market, zgasiłem auto i po kilkunastu minutach wracam i sytuacja jak w tytule. Auto odpaliło i od razu zgasło. Trzy razy tak zrobiłem i za każdym razem to samo. Później już tylko kręcił rozrusznik ale auto nie odpaliło. Wezwałem lawetę i do mechanika. Jako, że był piątek popołudniu, auto stało u Niego do poniedziałku nie ruszane. W poniedziałek rano mechanik przyszedł, przekręcił kluczyk i auto odpaliło "od strzała". Jako, że akurat we wtorek miał mi wymieniać wahacze i końcówki kierownicze, auto stało do tego dnia. We wtorek również odpaliło normalnie, wymienił wahacze i końcówki kierownicze, zrobił jazdę próbną, wszystko ok. Odebrałem auto o godz. 14, odpalił, pojechałem zatankować auto do pełna, odpalił. Pojechałem od razu na ustawienie zbieżności po wymianie końcówek, przyjechałem pod najbliższą diagnostykę i zgasiłem auto. Okazało się, że Pan nie robi zbieżności, więc wsiadłem do auta i zdziwienie, znowu to samo co w piątek, odpala i gaśnie i tak parę razy. Pan diagnosta widząc to stwierdził, że mam problem z immobiliserem. Kazał zamknąć auto, otworzyć i tak parę razy. Tak zrobiłem i cudem auto odpaliło. Pojechałem od razu do speca od kluczyków i immobiliserów, Pan sprawdził kluczyk, mówi że wszystko z kluczykiem jest ok i żebym szukał problemu w aucie. Wsiadłem z powrotem do auta, odpalił normalnie, pojechałem już do właściwej stacji ustawić zbieżność, tam odpalał parę razy bez problemów. Pojechałem do marketu, znowu bez problemów. Zajechałem pod dom, zgasiłem go, wróciłem do auta po 30 minutach, chciałem jeszcze gdzieś pojechać i już nie pojechałem. Znowu to samo. Odpala i gaśnie. I tak z 20 razy robiłem. Nie udało się nigdzie pojechać. Odpala i od razu gaśnie. W ogóle nie reaguje na pedał gazu.
Panie i Panowie co się dzieje?
Dodam, że mam dwa kluczyki i na drugim jest to samo. Pompa paliwa jest nowa, ma przejechane tylko 23 tyś. km i 3 lata 9 miesięcy. Zbiornik paliwa czyszczony przy wymianie pompy. Tankuje tylko na dwóch markowych stacjach, żadne tam marketowe itd. Świece zapłonowe nowe (około 3 miesiące), niedawno wymieniony olej, filtr oleju i powietrza. Ogólnie bardzo dbam o auto, wszystkie wymiany na czas. Auto pomimo swojego wieku ma naprawdę wiele podzespołów nowych. Nie oszczędzam na nim i na częściach. Jest to w sumie jedyna tak poważna awaria. Co się dzieje? Mechanik podłączał komputer i poza nieznaczącymi dla pracy silnika błędami nic nie pokazało, skasował je i tyle.
Pacjent to:
Mondeo MK4, 2.0 benzyna bez gazu, rocznik 2007, przebieg 165 tyś. km.
Ostatnio edytowane przez Misdroj330 ; 10-08-2021 o 21:31
|