Cześć,
ostatnio tak nagle zaczęło wydmuchiwać lub zasysać lewe powietrze.
Nie jestem w stanie tego stwierdzić, bo póki co nie mam nikogo do pomocy.
Przy przyspieszaniu słyszalne jest to w taki sposób, jakby mi się wiatraki włączały, jak zwalniam to szum maleje, ale w końcu ustaje.
Na jałowym przy gazowaniu też się pojawia, ale zdecydowanie mniej słyszalny, przynajmniej z kabiny.
No i pojawił się komunikat "filtr silnika przeciążony" więc zapewne chodzi o DPF.
Wczoraj zdemontowałem pod kątem pęknięć rurę z dolotu oraz filtr powietrza. Niestety nic nie znalazłem.
Rura
Co to może jeszcze być? Czy może padło turbo? Auto ma przebieg 430 tysięcy, mam go od przebiegu 168 tys i nigdy przy turbinie nic nie robiłem.
Czy turbo to jest to?
Turbo
I czy dolot do turbiny (jeśli to ona) powinien być taki brudny?
Dolot
Obawiam się, że czekają mnie spore koszty, ale przy takim przebiegu już się z tym liczyłem.
No i znalazłem na pokrywie silnika takie coś:
Kolanko
Wie ktoś, od czego to może być?
Dzięki z góry za wszelką pomoc!
Jeszcze kilka fotek silnika:
Foto 1
Foto 2
Foto 3