Tak czytam i czytam...i sie zastanawiam skad biora sie te dylematy dpf, dwumas ect. Mk5 to moj 4 ford. Wczesniej mialem foke mk1fl 1.8tdci90 zrobilem nim 250k, sprzedalem, nastepny wlasciciel dobil do 350k i sprawnego sprzedal dalej. Pozniej mialem foke mk2fl 1.6tdci90, zrobilem nim 200k, sprzedalem, jezdzi dalej. Oczywiscie oba nie mialy dpf, ale nie doswiadczylem awarii typowych dla diesli. Teraz mam mdo mk4fl nakulane 170k do tej pory brak awarii typowych dla diesli i mdo mk5fl, ale ten jest wlasciwie nowy. Jezdze trasy mieszane mysle, ze 50/50. Co roku wymienialm olej i filtry. Nie "rozgrzewam" zimnego i nie "studze" turbiny. Auta sluza mi dzielnie, nigdy w polu nie stalem. Jest byc moze tylko jedno ale...wszystkie auta kupowane w fordzie a nie w okolicach Gniezna, albo Jarocina. Oczywiscie nie wszystkie, ktore kupowalem byly nowe i kupno od dilera zwlaszcza uzywki nie gwarantuje sukcesu, ale w mojej ocenie wieksza to pewnosc dobrego auta. Oczywiscie byly drozsze niz z komisow niezaleznych, ale mysle, ze w ogolnym rozrachunku nie przeplacilem. To tyle wypocin
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.