Cytat:
|
U mnie jest tak że na początku jazdy nad stukami operując odpowiednio sprzęgłem można zapanować. Ale jak na dworze jest temperatura wysoka i samochodem dość długo jeżdżę nie da się uniknąć puknięć. Pojedyncze to pół biedy . Powstają całe ich serie przy minimalnym nawet nie jednostajnym ruchu samochodu lub puszczaniu sprzęgła. Wchodzi też taki mechaniczny klekot w czasie wrzucania biegu czy też włączania sprzęgła. Na początku jazdy nigdy tego nie ma . To wychodzi po czasie jazdy . Jak temperatura na dworze powyżej 25 stopni żadne czary Mary nie pomagają. Moja żona jak jeździła bo już nie chce powodowała wieczny stukot niezależnie od temperatury. Ja jej nie obwiniam . To wina auta . W żadnym samochodzie tak nie mieliśmy. A było ich w ostatnich 6 latach 12. Miałem leasing. Na pewno sa lepsze i gorsze sztuki. Ale stuki w układzie napędowym to nie norma . Ciekawe jest to że nawet dźwięk zapalania silnika się zmienia pod wpływem temperatury. Też powstaje przez chwilę mechaniczny klekot . Ja mam cały czas wrażenie że pewne elementy robią się za luźne pod wpływem temperatury. Jedynie do głowy przychodzi mi olej w skrzyni biegów . Miałem kilka jazd testowych przed zakupem. W żadnym samochodzie takie cyrki nie miały miejsca. Nie kupił bym .
|
Mam identycznie. Jak samochod zimny, to wszystko cichutko i sprezyscie chodzi. Jak sie rozgrzeje, to stuki przy zmianie biegow, przy puszczaniu sprzegla jak sie rusza, a silnik jak sie uruchamia, to dramat.