Cytat:
|
Naucz się pisać, zanim zaczniesz pouczać innych. No i naucz się też czytać - pisałem, że mk4>mk5 to mocniejszy "lift", niż b6>b7.
2850 mm rozstawu osi w obu samochodach to zbieg okoliczności? Daj spokój, twoje burackie ad personam pisane kaleczoną polszczyzną jest żałosne. Różnica między mk4 a mk5 praktycznie żadna, a przez elektryczne wspomaganie jakość prowadzenia się pogorszyła. Ale mk4 i tak już prowadziło się gorzej niż mk3, które było szczytem osiągnięć w tym zakresie. Dlatego m.in. już od mk4 popularność Mondeo zaczęła spadać.
|
Kiedyś 3 lata jeździłem Mondeo MK3, super zawieszenie jak na tamte czasy. Jazda testowa mondeo MK4, wrażenie, przeskok technologiczny w zakresie wrażeń z jazdy, stylistyki etc. Jednak z uwagi na potrzeby tamtych czasów wybór padł na S-Maxa MK1 fl, który płytę podłogową dzielił z mondeo mk4. 8 lat jazdy S-Maxem. Po S-Maxie, który był dobrze wyposażony Mondeo MK5 Vignale. Za każdym razem odczułem znaczącą poprawę komfortu i ogólnych wrażeń z jazdy. Użycie argumentu zachowania rozstawu osi do uzasadnienia, że to tylko FL jest słabe. Projektanci zdecydowali się na pozostawienie tego parametru bez zmian i tyle. Każda generacja auta to przeskok technologiczny w zakresie struktury nadwozia. Projektowanie konstrukcyjne nadwozi po latach 2000 przy użyciu MES z nieliniowościami geometrycznymi i nieliniowym modelem materiału dało konstruktorom ogromne możliwości kształtowania coraz bezpieczniejszych, spełniających coraz bardziej wyśrubowane wymogi bezpieczeństwa rozwiązań. Jak zostawiłem MK5 w serwisie i w zastępstwie otrzymałem MK4 to jakbym się cofnął w czasie. Nie przeczę, że MK5 grzeszy jakością materiałów, szczególnie w niższych wersjach, jednak jakość wykończenia to kwestia kalkulacji księgowych, która ma sie nijak do przeskoków technologicznych w zakresie konstrukcji nadwozia. Nie odczuwam aby MK5 prowadził się gorzej od MK4 i MK3. Auto na 18' jedzie jak po szynach, w ostrych zakrętach jest bardzo stabilne i przewidywalne. ESP ingeruje zdecydowanie subtelniej niż w MK4. Oferuje zdecydowanie wiecej w zakresie prowadzenia, niż oczekuje się od rodzinnego wozidła tej klasy. Przy każdej zmianie auta testuję auta konkurencji. Przed zakupem MK5 weekendowo testowałem np. Superba, który odpadł z uwagi na zawieszenie. W żadnym z trybów nie prowadził się dobrze. Porównywalne wrażenia miałem tylko w Mazdzie 5. Nie testowałem marek premium. Na to przyjdzie czas po MK5...
Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka