Bo chcą sprzedać produkt. Podobny manewr robi większość producentów. Raporty spalania to przecież taka sama farsa. To znaczy, nie, że się nie da osiągnąć takich wartości. Tylko nikt tak nie jeździ (a jak jeździ to powoduje agresję wśród współkierowców
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ).
To taki zabieg dla klientów flotowych optymalizujących koszty. Świadomi użytkownicy wiedzą, że to mocno naciągane, ale oni najczęściej chcą jeździć autem trochę dłużej.
Z drugiej strony jakbym brał fury w wynajem długoterminowy (nawet nie leasing) to też bym się pewnie nie przejmował zmianą rozrządu czy oleju ponad to co mowi producent skoro przez cały okres użytkowania samochód jest na gwarancji a potem mnie nie interesuje co się z tym autem będzie działo.
Nie pamiętam przy którym silniku, ale Ford już kiedyś skracał zalecany interwał zmiany rozrządu, właśnie po serii awarii przed szacowanym terminem.