Odp: Demolka silnika 1.0 po 150 tkm
Ale ja nie mówię, że to dobra praktyka. Uważam, że to oszustwo. Kwalifikuje się na sprawę sądową, ale wszyscy wiedzą, że to droga długa, kosztowna i bez gwarancji wygranej.
Problem w tym, że można zmienić markę... ale to niczego nie zmienia. To, czy silnik okaże się udanym czy nie, nie decydują oceny silnika roku itd. tylko to, jak się jednostka sprawuje właśnie po tych 10 lat od zakupu. Tylko skąd klient ma wiedzieć skoro kupuje samochód nowy? No nie jest w stanie. Dlatego jeśli może na czymś polegać, to co najwyżej intuicja podpowiadająca, że downsizing wiąże się z utratą żywotności za zysk w postaci osiągów i mniejszego spalania.
Może Ci się to nie podobać, możesz krzyczeć, możesz oblewać Forda czy inną markę pomyjami, ale nic na to nie poradzisz.
|