tam mają jakieś widełki, biorą cenę z eurotaxu i jeżeli nie przeholujesz chyba o 10% (wiadomo, że w dół) to nie polemizują, jak przeholujesz to się zaczyna - wezwania, straszonko, rzeczoznawca pzmot itp
ja kiedyś obszedłem tą drogę trochę na skróty - kupiłem auto ze strzeloną uszczelką pod głowicą i po sarnie w lewym przednim rogu, cena wiadomo obniżona u niemca, pojechałem od razu do rzeczoznawcy, on mi to pięknie wycenił jaki jest stopień utraty wartości, dał papier i z tym wbiłem do celnego, pomielili pomielili i dali mi od razu 3 papiery - pierwszy że przyjęli zgłoszenie i kasę, drugi że się nie zgadzają bo rażąco zaniżona i trzeci, że po "zobaczeniu" opinii rzeczoznawcy zgadzają się na to zaniżenie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.