Cytat:
|
a jak wygląda sytuacja od strony prawnej? jeśli mam fakturę na zakup auta, w ten sam dzień przeszedł on bez problemu przegląd techniczny na stacji... to jest jakaś rękojmia sprzedającego na ukryte wady techniczne, czy można tylko pomarzyć?
|
Najlepiej próbować przede wszystkim dogadać się ze sprzedającym o obnizenie ceny na naprawę lub też partycypowanie w jej kosztach. Kupowałeś od handlarza/komisu czy po prostu poleasingowy od przedsiębiorcy? Oczywiście masz prawo dochodzić wymiany/naprawy silnika w sądzie ale to ciężka droga i rezultat nie pewny a koszta procesowe mogą być duże. Tak jak kolega wyżej napisał mieści się to w zakresie wady ukrytej niemniej jednak sprzedający miał prawo o niej nie wiedzieć a tym bardziej ciężko udowodnić, że celowo ją zataił. Jakby silnik był zalany jakimś motodoktorem albo układ chłodniczy jakimś szuwaksem na sztukę to wtedy zdecydowanie większa szansa wygranej. Silnik w końcu jest teraz częścią wymienną, praktycznie eksploatacyjną (przynajmniej producenci do tego dążą) i zużywającą się.
Cytat:
|
No to teraz już nie wiem, czy dać do rozbiórki silnik i ew. wymieniać uszczelkę i tuleje, czy od razu myśleć o silniku...
|
Jak duże masz tam ubytki? Jeżeli w układzie chłodzenia nie pojawia się zbyt duże ciśnienie, silnik nie przegrzewa się, nie dymi, płyn nie pojawia się w oleju i vice versa to ja bym jeździł obserowował na bieżąco. U mnie drobne ubytki w płynie zdarzaja się przez ponad 60tys.km i jeździ nic się nie zmieniło (gdzieś z pół litra-litr na 10tys.km). Chociaż test CO2 przeszedł negatywnie. Najlepiej powtórzyć jeszcze test w innym miejscu, skoro ci gadali o uszczelce pod głowicą w 1.6eb to raczej za dobrze się nie znają (bo pierwsze co idzie zawsze to tuleje).