Strzelanie spod maski na trasie.
Dzień dobry, witam wszystkim z okazji mojego pierwszego postu na forum.
Pacjent to Ford Focus mk2 1,6 benzyna 100km rocznik 2011.
Problem zaczął się gdy samochód nie odpalił mi za pierwszym razem.
Dopiero za drugim przy dłuższym kręceniu. Po przejechaniu kilku kilometrów zaczęło coś strzelać stukać pod maską. Ogólnie wrażenie jakbyśmy jechali po drodze dopiero co z załatanymi na szybko dziurami i kamyczki odbijały się od podwozia.
Na drugi dzień pojawił się błąd check engine.
Podpięty pod komputer błąd 0420 krytyczny stan katalizatora, silnik ma przejechane tylko 139 tyś. ( krajowa sztuka sprawdzone w cepiku)
Założony emulator na drugą sondę. Błąd przestał się pojawiać, ale te trzaski strzelanie pojawia się jak tylko silnik się rozgrzeje i tylko na trasie przy prędkości 70-110 km/h.
Innych objawów brak. Trzyma moc, spalanie w normie. Nie przerywa, nie szarpie.
Przy okazji na końcowym tłumiku zrobiły się dwie dziury a końcówka wydechu jest czarna i osmolona. Tłumik wymieniony, katalizator sprawdzony czy przypadkiem się nie rozsypał w środku. ( Myślałem, że kawałki "porcelany' w katalizatorze dają te odgłosy jakby pod ciśnieniem spalin obijały się o blachę ale jest cały i czysty sprawdzony endoskopem i potrząsany. W środku cisza.
Prośba o jakieś podpowiedzi sugestie czego szukać?
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
|