Cytat:
|
To auto nadaje się do zwrotu. A jak masz 200 km to niech ten koleś podstawi Tobie lawete. Wg mnie propozycja dołożenia 1 tys zł jest śmieszna.
|
Masz całkowitą rację ale dużo trudniej to udowodnić i wyegzekwować. Koszta sądowe, sprawa kilka lat, wątpliwa szansa wygrania i nawet jeśli to na koniec może sie okazać że komornik nie ma co ściągniąć z gościa bo jest się 52 w kolejce.
Cytat:
|
no ale co jeśli naprawa będzie kosztować 6-7tys....
|
Może okazać się i dużo więcej. Ja bym cisnął gościa aby dołożył przynajmniej te 2-3tys albo żeby nie robić tego w jego warsztacie tylko w jakimś niezależnym.
1. Dolać można tylko trzeba odczekać trochę po zatrzymaniu i sprawdzić czy nie ma za dużego ciśnienia w układzie bo może wywalić płyn. Po akcji serwisowej auto zwykle trzyma temperaturę 84-87 stopni więc przy takiej nic nie wystrzeli raczej ale jak skoczy do 99 stopni w korku to zacznie się gotować po otwarciu.
2. 150ml/1000km to już trochę sporo jak na ten silnik ale też tragedii nie ma. U mnie po 300tys.km przed płukaniem brał w granicach 50-100ml/1000km teraz mam 317tys.km po płukaniu bierze zdecydowanie mniej przez 10tys.km zeszło z maksimum na bagnecie do połowy czyli jakieś 25ml/1000km. Problem jest z dostępnością nowych części do tego silnika Ford nie sprzedaje w EU. Po tulejowaniu raczej ciężko złożyć na starych pierscieniach... A płukanie być może pomoże albo nie
3. Majonez pod korkiem wlewu oleju (normalnie wnętrze jest czarne) przy większej ilości olej wygląda jak majonez. Jak jest czysto to znaczy że nie ma płynu w oleju albo jego ilość jest na tyle mała że jest bez znaczenia.
4. W tym silniku na 99% są peknięte tuleje jak dzieją się takie rzeczy, ja bym się nie łudził że skończy się na uszczelce. Można "budżetowo" wbić takie kliny w blok pomiędzy cylindry jak pęknięcia nie są bardzo rozległe ale ile to pochodzi to loteria. Może dalej brać jak brało, może się rozpaść po 10tys.km albo po 100tys.km dalej jeździć bez ubytków. Za to nie trzeba rozbierać dołu silnika a do tulejowania trzeba. Samemu może ryzykowałbym takie rozwiązanie ale oddając do warsztatu to może być kasa na robotę na marne.