Witam wszystkich,
Trochę odświeżę temat.
Jestem właśnie po naprawie kolektora, która skończyła się wywaleniem tych nieszczęsnych klapek wraz z prętem. Moim zdaniem nie opłaca się w ogóle ich wymieniać na nowe, komplet samych klapek to koszt 310zł :/ Ja mam na liczniku 197kkm i powiem tak, sam pręt jest prawie nienaruszony ale gniazda, w których osadzone są klapki już się trochę wyrobiły i był spory luz. Wielu forumowiczów pisało o wywaleniu ich całkowicie, dlatego stwierdziłem, że zaryzykuję.
Wrażenie z przejechanych kilku kilometrów sa bardziej niż zadowalające. Auto przyspiesza od samego dołu, nie szarpie ani się nie dławi. Ładnie wchodzi na obroty. Do tej pory, na zimnym silniku miał okrutnego muła i spadały obroty. Wymieniłem Map sensor jeszcze przy okazji. Po demontażu kolektora wyczyściłem separator oleju, był dosyć zawalony ale zawór działał poprawnie. Wąż łączący separator z kolektorem już ma delikatne spękania ale bez dramatu, jednak cena nowego zwala z nóg - 227zł :0
Także jeśli ktoś przymierza się do rozebrania tego ustrojstwa ale szkoda mu kasy na nowe klapki, to bez obaw można się ich pozbyć.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.