Odp: benzyna 2l Klapki na kolektorze powietrza
Ten rysunek to niecałe 10 postów wyżej był wklejany. Po raz kolejny już w tym temacie.
BTW. Mój DURATEC 2.0 (FL) ma 240k km najechane i dopiero teraz zaczynają głośniej pracować klapki. Po takim przelocie (z szacunku dla motoryzacji i z wdzięczności za dotychczasową bezproblemową eksploatację auta) nie mam żadnych obiekcji żeby silnikowi zafundować nowy kolektor ssący. Stać mnie na wyłożenie 4k PLN (planuję na wiosnę przyszłego roku) i nie będę wymyślał jakichś mniej lub bardziej dziwnych powodów, żeby takiego wydatku nie ponieść, licząc na kolejne bezproblemowo przejechane trasy i połykane kilometry.
IMHO usuwanie klapek to idealny przykład "januszowego" działania. Podobnie jak sztukowanie (bypassy) wężyków paliwa (osobny temat "rzeka" na FCP). Podobnie jak lutowanie kabli wprost do upalonych pinów złącza przy pompie paliwa. Podobnie jak zaślepianie EGR.
Trzeba się czasem zwyczajnie pogodzić z faktem, że niektóre części ulegają "zmęczeniu" i wymagają wymiany. Jeszcze bym mógł zrozumieć takie "druciarstwo" i "trytytkarstwo", gdyby ww. przykładowe części psuły się po kilku tysiącach kilometrów. A tu mowa w większości o przebiegach aut ~150k km.
|