Panowie.
Wracam znowu bo nie daje mi jeden temat spokoju. Jestem w trakcie remontu silnika (blok po regeneracji, głowica do planowania, nowe tłoki). Przyczyna pęknięcia bloku - niech będzie, że to wada konstrukcyjna. Ale dlaczego były przypalone tłoki (pierwszy i drugi)? Dzisiaj dałem wtryski na sprawdzenie (okazuje się, że to nie taka prosta sprawa znaleźć kogoś od wtrysków bezpośrednich benzynowych) i koleś był w stanie sprawdzić mi tylko czy wszystkie pracują jednakowo. Wszystkie pracują bardzo podobnie ale nie pamiętam w jakiej jest to miarze. Pamiętam, że przekazywał mi informacje że jest od 41 do 42 (ale czego??
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Więc zakładam, że wtryski są w porządku ale czego szukać dalej? Oczywiście tak jak już pisałem wcześniej - komputer pojedzie na wgranie oryginalnego programu. Ale chciałbym wykluczyć wszystkie możliwości zużycia silnika kolejny raz. Co prawda miewał tak, że na wolnych obrotach czasami go tak jakby podszarpywało, obroty lekko podskoczyły i wszystko wracało do normy. Czy uważacie, że możliwe jest że akcja serwisowa została zbyt późno zrobiona i on po prostu jeździł na takich ''przypalonych'' tłokach? Czy raczej odczuwałbym to w jakikolwiek inny sposób?
Po prostu brakuje mi już pomysłów w co mogę uderzyć. A mechanik na którego trafiło rozkłada ręce i nie wie.