Cytat:
|
Wg moich odczuć to raczej nie będzie LSPI (bo to niby objawia się na niskich obrotach), a u mnie ewidentnie około 4tys i mocnym gazie. Chyba faktycznie jak opróżnię bak to będę lał tylko 98 :/
|
Jak to wygląda na dzień dzisiejszy?
Dzisiaj przydarzyła mi się drugi raz akcja, jakby ktoś garść kamyków wrzucił pod maskę (trwała ok. 1-2 s.).
Po raz pierwszy miałem to jak wjeżłdżałem na autostradę i dałem w palnik... Okolice kwietnia, jakies 15 stopni było. Wyjeżdżałem z miasta, z korków. Podczas mocnego przyspieszania auto złapało zadyszkę w okolicach 4tys., było czuć jakby nie miało siły ciągnąć + strzeliło lekko z rury. W międzyczasie usłyszałem jakby "grzechot", cykania, odgłos śrutu w metalowej puszce. Lekko się wystraszyłem i odpuściłem gaz. Zero checków, dalej jechało normalnie.
Po tej akcji wymieniłem świece, olej, filtry, ASO nie stwierdziło błędów.
2. Drugą sytuację miałem dzisiaj. Przez około 30 minut toczyłem się przez zakorkowane miasto, temp. powietrza ok. 5 stopni na plusie. Jak się wygramoliłem na prostą, to dałem w palnik i znowu przy ok. 4 tys. obrotów usłyszałem charakterystyczne krótkie grzechotanie, miałem wrażenie jakby coś wpadło w rezonans i obijało maskę. Odpuściłem.
Problem LSPI jakoś do mnie nie przemawia, bo to przecież dzieje się przy niskich obrotach, a mnie dopada w okolicach 4tys. Na co dzień jeżdzę w okolicach 1800-2500 obrotów, nie jestem zwolennikiem duszenia silnika.
Myślałem, że to może przepływomierz, że może mu powietrza zaczyna brakować. Sam już nie wiem.
Jeżdże na 95, niecałe 50tys. przebiegu.
1.5 ecoboost, 150km, niemodzony.
+ Cały czas mam problem z obrotami, które czasem nie opadają przez dłuższa chwilę przy zmianie biegu. Obroty lubią skoczyć przy lekkim dotknięciu pedała gazu -nieproporcjonalnie w górę.
ASO nie pomaga, bo podczas ich jazd testowych to się nie zdarza i mam przyjechać jak problem akurat wystąpi.... żenada.
zalany VALVOLINE SYNPOWER FE 5W20
znalazłem coś takiego:
"Są przypadki, że @200KM 1.5EB przejechały już 400tyś. km. jednak nie można auta butować od 1500obr/min bo wtedy potrafi wystąpić efekt LSPI, a ten każdy silnik potrafi zniszczyć. Więc jeździć można utrzymując stałą prędkość 1500obr/min i wtedy spalanie będzie nawet w okolicy 4-5l, ale jakiekolwiek mocniejsze przyśpieszenie musi być poprzedzone redukcją, tak aby mieć te minimum 2500obr/min. W innym przypadku można przez LSPI silnik zniszczyć. Niestety, ale w dobie dzisiejszych małych pojemności i bezpośredniego wtrysku ryzyko LSPI występuje we wszystkich markach."
źródło:
https://www.autocentrum.pl/usterki/f...eszenia-19401/
To jak mam przyspieszać? Bo rozumiem but z dwójki odpada.