Odp: Regularnie rozładowujący się akumulator
No to i Ja dorzucę coś od siebie bo ostatnio nie mam już sił...
Mam w aucie akumulator Bosh 72Ah... nowy (no ma 1 rok i 2 miesiące).
Przez całe lato i początek jesieni... zero problemów... Ale 2 tygodnie temu się zaczęły dziać cyrki jakich mało...
Wstaję rano do pracy - auto ciemne, akumulator zabity... Mówię ok, był mróz może był niedoładowany...
Naładowany, wsadzony do auta - jeździmy... mija tydzień, niedziela rano - auto znowu martwe...
Już coś mnie tknęło - myślę że przebicie albo coś się nie wyłącza... może alternator już umiera...
Więc miernik w dłoń, niedziela popołudnie... Działam.
I tu się zaczynają schody bo:
W pełni naładowany akumulator miał 13,42 V...
Po podłączeniu do auta, w spoczynku, na zamkniętym aucie (czyli wszystko wygaszone) 12,54V... Pobór 0,01A i tak przez ponad 30 minut po zamknięciu (czekałem dla pewności).
Na odpalonym bez obciążenia - 14,31 V na klemach... Po włączeniu świateł, grzania i wszystkiego co możliwe - stabilne 14,34-14,56 V...
Wyłączyłem zapłon, auto zamknięte na klucz (bez wyłączania sprzętu w środku)...
Klemy won i sprawdzamy pobór... pierwsza minuta to jakieś 16-18 A a po chwili spada o w ciągu minuty ląduje na wartości 0.01 A... i tak stoi sztywno jak nie powiem co, przez ponad 1 h...
Nie mam sił... Mechanicy twierdzą że aku dobry i alternator też... Wszystkie masy, klemy, złącza rozebrałem, wyczyściłem, zabezpieczyłem... Od wczoraj auto stoi, naładowany aku... Zobaczę co będzie dzisiaj ale aż się boję..
Jakieś pomysły?? Coś się w nocy włącza samo i dryluje??
|