Witam wszystkich,
Zakładam nowy temat żeby nie odkopowywać starych, w razie czego proszę o info od moderatora.
na wstępie chcę zaznaczyć, że przeczytałem dużo wątków na polskich i zagranicznych forach, a także obejrzałem kilka filmików na youtube odnośnie wymiany filtra paliwa w MK3 2.0
TDCi (w moim przypadku rocznik 2007, 130KM)
Sama wymiania nie wydaje się trudna, jednak jest kilka wątpliwości. Poniżej opiszę w krokach cały proces:
1. Napełnienie nowego filtra do pełna przez otwór wejścia
2. Zabezpieczenie alternatora szmatką
3. Odpięcie przewodów w kolejności: wejście, wyjście, powrót
4. Wyjęcie starego filtra i założenie nowego
5. Podpiecię przewodów w kolejności: wejście, powrót
6. Do otworu wyjścia w filtrze podpinam wężyk ze strzykawką, odciągam paliwo aż przestanę widzieć bombelki powietrza
7. Podpinam przewód od wyjścia i odpalam samochód (oby
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.)
No i teraz pojawia się pytanie, czy to co zrobię wystarczy i zapobiegnie zapowietrzeniu się układu? Na logike punkt 6 powinien usunąć powietrze w układzie przed filtrem, ale co z układem który idzie po filtrze,
czy po odpięciu przewodu wyjścia jest w stanie dostać się tam powietrze? (lub na tyle powietrza żeby uszkodzić pompę i wtryski).
Czy zaklejenie tego wężyka np. taśmą malarską coś pomoże?
Jeśli układ po filtrze się zapowietrzy to czy jedyną metodą będzie odkręcanie zaworków przy wtryskach i kręcenie rozrusznikiem aż poleci paliwo czy da radę coś pokombinować ze strzykawką?
Wiem, że to dużo pytań ale z tego co się naczytałem to niektórym odpala bez problemu, a niektórzy nie dają rady w ogóle. Inni zaś pisali żeby po wymianie zawsze odpowietrzyć cały układ i dopiero wtedy próbować odpalać. I jak tu być mądrym?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Bardzo prosiłbym o uwagi i rady jeśli ktoś dopatrzył się jakichś nieprawidłowości.