Odp: Zatkany DPF
Delikatnie mówiąc idea dpf jest słuszna zwłaszcza suchego. Jednak ze względu na złożoność układu i uzależnienie we właściwym działaniu od innych układów w samochodzie nie jest możliwe by służył on w samochodach nieco zużytych z większymi przebiegami. DPF zabijają tam nieco lejące wtryski, rozszczelniające turbo, jazda miejska i zużycie samego układu dpf w tym czujniki. Elementy , które wymieniłem muszą być w 100 % sprawne + jazda pozamiejska wtedy dpf jakoś działa. Policz ile musisz wydać jednorazowo by zapewnić dpf właściwe warunki pracy, stawiam lekko 5 kpln. w przeciwnym wypadku zasmarkasz filtr bardzo szybko. Co ciekawe można przeczytać, że samochód z dpf też co jakiś czas puści bączka czyli wywali sadzę. No to bez dpf jest podobnie, jak się jeżdzi spokojnie , krótko to sadza się osadza w wydechu, a potem przy podkręceniu jest pffff... , a po trasie na przedmuchanym wydechu nie ma sadzy. Ptyanie czy interesuje nas, rzeczywista właściwa praca dpf czy dla spokoju ducha nabijemy kasę za płukanie po którym ktoś powie , że był dobrze wypłukany ale się zawalił bo paliwo, wtryski, turbo, czujniki. miasto .
|