No i jest rozwiązanie. Alternator szanowni państwo. Któreś z łożysk prawdopodobnie ale u mnie pojawił się jeszcze jeden problem który sprawił że wstawiłem auto do mechanika. Mianowicie po zimnym rozruchu, przejeżdżam ok 60m przez działkę do bramy, wychodzę ją otworzyć, (auto cały czas pracuje) wsiadam a tam pali się kontrolka akumulatora na desce. Żadne kombinacje on/off świateł, dmuchawy itp nic nie dawały, czy jest obciążenie czy nie i tak się pali akumulator. Ale że jechałem 4km do sklepu to nawet bez ładowania dojedzie i wróci. Ruszyłem, po 1,5km kontrolka zgasła sama.
Oczywiście kiedy się świeciła jak zawsze ani miernika pod ręką ani czytnika żeby się podpiąć. Myślałem że to jednorazowy wybryk ale po kilku dniach znowu mieliśmy jakieś -6 i znowu się historia powtórzyła.
Umówiłem się z mechanikiem na wymianę alternatora i przy okazji diagnozę tych porannych kwinków. Na wymianę - nie regenerację bo nowy altek szybciej przyjdzie niż jakieś zawózki i odbiory do oddalonego o 50km warsztatu regeneracyjnego.
Nowy altek przyszedł, zamontowany, wczoraj u mechesa rano było -6, rozruch po nocy i cisza. Żadnych kwinków, ćwierkania itp, żadnych kontrolek ładowania na desce. W ogóle dźwięk pracującego silnika jest dużo cichszy także stary altek już hałasował ale człowiek przyzwyczajony do dźwięku. Dopiero po wymianie usłyszałem różnicę. Pomiar ładowania pokazuje stabilne 14,68V pod obciążeniem na full i 14,8V bez obciążenia. Odczyt interfacem z gniazda diagnostycznego. Wcześniej jak pamiętam stale skakało między 14,45 a 14,2V, momentami nawet 13,9V pokazywało na odczytach
Dzisiaj nagrałem filmik z porannego rozruchu
https://youtu.be/ILora5EogfY
Stary altek można łatwo sprawdzić: nawinąć z metr sznurka na piastę łączącą i pociągnąć mocno aby wprawić do w dość duże obroty i słychać to ćwierkanie... A że to metal do metalu mocowane do bloku silnika no to się niosło po silniku dając złudne wrażenie że to gdzieś z pod górnej obudowy rozrządu.
Z atrakcji dodatkowych: światła zrobiły się bardziej białe a były już żółte i nie zauważyłem mrugania światłami przy zmianie prędkości obrotowej silnika. Jest tu chyba nawet temat o tym że niektórzy użytkownicy zauważają mrugnięcie świateł przy np zmianie biegu z 2 na 3 w trakcie jazdy.
https://forum.fordclubpolska.org/sho...d.php?t=288932
Też parę razy zauważyłem to zjawisko ale zawsze sobie tłumaczyłem że pewnie jakaś lampa uliczna albo inne światło i mi się wydawało... Nie, nic się nie wydawało. Potrafiły mrugnąć. Teraz tego nie ma.
Dlatego też wymiana na nowy altek bo obstawiam że poszedłby na regenerację, wymieniliby szczotki, jakiś regulator i łożyska i ładuje to ładuje. Zrobione i do klienta. A to musiałoby pochodzić dłuższą chwilę na stanowisku pomiarowym, pod obciążeniem i różnymi obrotami, może sie trochę rozgrzać nawet i pewnie dopiero wówczas zauważyli by jakieś chwilowe spadki ładowania itp... Może już jakieś diody prostownicze nie domagały czy coś. Także też i dlatego: zrobić raz a dobrze. Tym bardziej że jak już jadę to najczęściej daleko, z rodziną, i chciałem sobie oszczędzić atrakcji powrotu lawetą gdzieś z południa Polski za cenę (transportu) porównywalną z wymianą tego altka na OE w ASO Forda
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.