2.0 TDCI Kreci, ale nie odpala po zimie, kolejkny rok
Witam.
Moze ktos ma jakis pomysl co mozna jeszcze samemu zrobic. Mniej wiecej co zime mam ten sam problem. Zamarza paliwo w filltrze (mimo uzdatniaczy), potem krecac pada aku i oczywiscie nie odpala.
Jak sie robi cieplej i mroz puszcza, to najczesciej juz odpalal sam albo z pomoca samostartu.
Rok temu doszlo do tego ze uklad sie zapowietrzyl i wyladowal na warsztacie. Po tym robilem generalny remont, wymiana filtrow, wymiana turbo (bo padla) czyszczecnie elemntow, wymiana intercoolera, dpfu itd. Myslalem, ze w tym roku bedzie juz spokoj.
Niestety nie, znowu ta sama sytuacja, jednakze teraz mimo, ze mroz ju puscil, aku naladowane, to silnik kreci ale nie odpala. Samostart psikany do dolotu rowniez nie pomaga, podejrzewam, ze to brak kompresji albo zapchany uklad - przy kjreceniu paliwo w przewodzie widze, ze deikatnie idzie do gory ale nie dochodzi do silnika - czy jest jakas mozliwosc samodzielneo odpoowietrzenia?
Podejrzewam, ze temat byl juz walkowany i moze ktos to przerabial i moze ma jakies rady gdzie moge zajrzec, przed ew. zabraniem go na lawecie do mechaniora.
|