Cytat:
|
To się zdziwisz jak będzie ciasno z fotelikiem za siedzeniem kierowcy w Focusie.
|
Nigdy jej nie wozilem za fotelem kierowcy, zawsze za pasazerem jezdzi. Teoretycznie ball by ok.
Wracajac do tego ogloszenia. Pojechalem na wycieczke wczoraj do Poznania. Samochod sprawdzalo ASO. Wszystko pieknie fajnie, w aso jedynie powiedzieli, o dwoch spekanych tulejach na tylnym zawieszeniu (o dziwo nie potrafil mi wytlumaczyc, ktorych). Po jezdzie wszystko fajnie, wszystko sprawne poza tym, ze przebieg podany w ogloszeniu 130, na zegarach faktycznie 140. Zdecydowalismy sie zakupic. Po przejechaniu 2km na najblizsza stacje I jus wracajac, nagle nieziemski zapach paliwa. Otwieram maske a tam smrod I syczenie. Dzwonie do wlasciciela, przyjechal, zabral auto do mechanika. Ten stwierdzil ze oring pod wtryskiem i ze zrobi od reki. Moja kobieta stwierdzila od razu, ze oddajemy skoro takie numery auto odstawia na dzien dobry.
Dziwnym tez bylo kopcenie, co prawda wyparowywalo, ale nawet po pelnym nagrzaniu I przejechaniu 15km, na postoju dalej z rury lecial "dymek". Rura tez jakas okopcona, a olej albo swiezo dolany albo wymieniony. Pytanie, czy ten "oring" jak to on twierdzi mogl miec cos wspolnego z tym kopceniem, ewenetualnym pobieraniem oleju?
Finalnie oddal pieniądze, ale namawial zeby go wziac i nawet proponowal ze przywiezie mi go do mnie.