Witam
Od około pół roku miałem problem u moim smax 2008r 2.5t, a mianowicie po rozgrzaniu przejechaniu kilku kilometrów w zimę zauważyłem, więcej pojawiał się świt od strony paska, u mnie brak innych objawów typu spadek mocy czy przerywanie i zaczęły się diagnozy mechaników
1 rolki - pasek zdjęty świst dalej jest
2 rozrząd - w sumie silnik ma już 100tys. więc wymieniłem świst dalej jest
3 na bank turbo bo w sumie tylko one pracuje po wyjęciu kluczyka a świst, około sekundy jest słyszalny, 2 mechaników potwierdziło, gościu od turbo też, wiec wziąłem turbo od swojego starego silnika, bo mi zostało i umówiłem się na wyjecie mojego, myślę z 2 coś się złoży, albo oceni, które się nadaje bardziej.
Kolejny też potwierdził i sugerowanie niech Pan jeździ, dopóki się nie rozsypie,ale świst jest tak głośny, że raczej jazda mało komfortowa
Przez przypadek wpadłem na temat innego rozwiązania,(które usunęło problem) pod tytułem odma separator oleju, prosta diagnoza wyjmujemy, bagnet od oleju zasysa powietrze przez bagnet i dźwięk ustępuje,
https://www.youtube.com/watch?v=UvabXCjT7zA
Mnie udało się wymieni wymienić, przy użyciu szpachelki i nic nie rozbierałem, robiłem to pierwszy raz, wyjecie 10min założenie ponowne 15min, i po problemie.
i teraz pytanie do tych co wymieniali, tak z ciekawości ile daliście za odmę i nie interesują mnie chińskie, które są od 20 zł ja 250zł ale jak wpisałem numer z folij i wychodzą też oryginały po 150zł czy przepłaciłem?
Tak się zastanawiam czy jak turbo pada to na jałowym też słychać?