Cześć.
Mam problem z ojca Transitem z 2007r. Silnik 2.2.
Mianowicie wyjeżdżając na skrzyżowaniu skręcałem w lewo i dałem gaz do oporu , koła zabuksowaly , zapalił się ABS, ESP i czerwony wykrzyknik. Jechałem dalej, po chwili zaczęły wariować wskazówki góra dół aż opadły całkiem i cały licznik zgasł. Auto jechało tak ok 5km po czym zgasło i nie dało się go odpalić...
Zaciągnąłem auto na podwórko na drugi dzień podchodzę , pali od strzała ale błędy dalej widnieja na desce. Auto później znów nie chciało zapalić, odpala kiedy chce. Podłączyliśmy ze znajomym forscana i wyrzuciło błąd U0121. Zajrzałem pod auto a tam ukazał się uszkodzony czujnik od ABS , pękł na pół i wisiał na kablach, wymiana na nowy Delphi nic nie dała. Jak już auto odpalilo i przejechałem kawałek to błędy na desce dalej występują. Największy problem to brak możliwości odpalenia auta. Poniżej wrzucam filmik z próby odpalenia. Czasem jest tak że licznik się włącza ale jak kręci to gaśnie licznik i pyka coś pod schowkiem. A czasem jest tak że tylko mrugnie i nic się nie świeci. Czy ktoś wie co tu mogło się zepsuć? Pierwszy raz taka awaria.
https://megawrzuta.pl/download/96267...f370b0930.html
https://megawrzuta.pl/download/0a75e...c635b1e3d.html