Cytat:
|
W czym jest gorszy Mk6 od MK5 (że do Afryki ich nie chcą)?
No i czy te TDCI naprawdę takie straszne?
2.0 czy 2.4?
|
To są zupełnie, ale to zupełnie różne auta, zwłaszcza w sensie komfortu i osiągów.
Mk3/4/5 z silnikiem 2,5 z mechanicznym Boschem to proste jak cep auta, z prostym jak cep układem wtryskowym, generalnie niezawodnym, a jeśli już, to łatwym i tanim w naprawach. Mk6 diesel ma w rzeczywistości silnik Mondeo, tak w wersji tddi (pompa rotacyjna Bosch) jaki i w tdci (układ CR firmy Delphi). Wiadomo, że w takim aucie jak Transit ten silnik ma więcej roboty niż w Mondeo i piłowany staje się zawodny. Jeżeli jednak nie gania się po trasie z nogą w podłodze, to mają spore przebiegi.
Model tdci z układem Delphi daj olbrzymią frajdę z jazdy ze względu na osiągi, ale problem jest w układzie wtryskowym. Przebieg rzędu około 200.000 kończy się najczęściej regeneracją wtryskiwaczy i pompy wtryskowej, a to koszt około 5 tys. zł - lub czasem jeszcze coś dojdzie... Auta są zdecydowanie niedogrzane, zimą tylko po pół godzinie grzania szosą z szybkością ponad 120 km/h wnętrze się ogrzeje. W mieście - nie ma mowy. Jeżeli jest niezależne ogrzewanie postojowe - to jest ok.
Modele2.0 to FWD, modele 2,4 to RWD, moim zdaniem jako osobówka zdecydowanie lepszy jest 2,0, bezpieczniejszy, bardziej "osobowy". Modele 2,4 to raczej się sprawdzą w ciężkich modelach i wieloosobowych busach (14-17 osób). Ponadto silniki z Mondeo leżą po rowach, więc w przypadku konieczności poważnej awarii swap silnika jest tani. Silników 2,4 jest bardzo mało...
Problemem w Mk6 jest korozja i zawodność. Zaletą - przyjemność z jazdy, mało który inny van z tej epoki dorównuje tutaj Transitowi.