Cytat:
|
Nie mam wydruku. Na stacji wjechał autem na kanał przejechał się nim nad kanałem, miał pilota coś tam robił, i powiedział że zbieżność na 0. Wszedł pod auto coś pobujał popatrzył powiedział że zawieszenie jest ok.
Z autem ewidentnie coś się dzieje. Ciężko nim jechać przy 100km/h, niebezpieczenie.
Po wymianie tuleja było super, po zrobieniu zbieżności znów jest źle, tak jakby coś naruszone zostało.
Mam wrażenie że na stacjach diagnostycznych to tylko kasę biorą, a nie pomogą... Byłam już na 4 stacjach i nic nie widzą...
A nie przejechał się, mieli dużo klientów.
Jednym słowem porażka.
|
cos tam zrobił... jak może określić zbieżność, nie zakładając urządzeń pomiarowych na koła ?
robią cię w bambuko.
mówisz że po wymianie tuleji było ok, może te tuleje poprostu się wyślizgnęły z gniazd bo tulejowanie tego zawieszenia jest bezsensu
daj to auto jakiemuś facetowi, bo jak widzą kobietę to jaja se z ciebie robią
przyjedz na slask to przetrzepiemy to auto