Odp: Kłopoty techniczne i prawne po zakupie Forda Focusa
Czekając na ruch ze strony sprzedającego (ma termin do 28.03)
próbuję ułożyć jakiś plan działania, na wypadek dalszego uchylania się od odpowiedzialności z tytułu rękojmi.
Focus stoi unieruchomiony w warsztacie i nie chcę na razie nic przy nim robić, do czasu w którym poznam zamiary sprzedawcy.
W drugim zdefektowanym Focusie z podobnymi objawami, okazało się, że zawór uderzył w tłok. Ale tamten właściciel, zlecił demontaż głowicy, co pozwoliło na poznanie przyczyny awarii.
W moim, zmierzono kompresję i kamerką zajrzano do cylindra. Niestety obraz jest niewyraźny z powodu obecności oleju w środku cylindra. Czyli jak rozumiem, przez zużyte pierścienie się tam dostał?
Warianty planu:
1. Kolejna odmowa sprzedawcy- skierowanie sprawy do sądu.
Czyli znowu koszty: adwokat, wniesienie opłaty sądowej, ekspertyza biegłego, która ma wykazać istnienie wady.
Nie wiadomo też jak długo potrwa sprawa w sądzie, oraz czy sąd stanie faktycznie po mojej stronie.
Myślałem o szybszym sposobie z pomocą E-Sądu, ale moja sprawa ma tzw świadczenie wzajemne: sprzedawca ma mi oddać pieniądze, a ja jemu zwrócić samochód.
2. Pokrycie kosztów naprawy przez sprzedawcę, raczej nierealne w praktyce, bo już wcześniej nie zamierzał o tym nawet rozmawiać.
Z jednej strony trzeba rozebrać silnik i oszacować koszty, a z drugiej: jak wyjdzie drogo to sprzedawca znowu wymyśli pretekst do odmowy.
3. Mimo tak fatalnego początku przygody z Fordem, to wciąż mi się to auto podoba.
Jak pytałem już wcześniej o ewentualny remont silnika, to mi tu wszyscy odradzają.
Może więc lepiej kupić dobry silnik, ale 2.0 Duratec? Z tego co tu przeczytałem, to taka zamiana nie jest skomplikowana.
|